S-400 “Triumph” na Krymie, manewry u granic Łotwy i Estonii, na morzach Śródziemnym i Kaspijskim, przy granicy z Polską i Ukrainą oraz w Serbii. Rosja szantażuje Europę. Ćwiczy wojnę nerwów z NATO.
Rosja rozmieściła na Krymie system rakietowy S-400 “Triumph” – podała w piątek RIA Novosti, powołując się na komunikat rzecznika Południowego Okręgu Wojskowego. System otrzymał na uzbrojenie 4. Pułk Sił Powietrznych i Obrony Przeciwlotniczej, który ma wziąć udział w manewrach „Kaukaz-2016”, obejmujących oddziały wchodzące w skład Południowego Okręgu Wojskowego oraz całą Flotę Czarnomorską.
Niemal równocześnie (w sobotę rano) rozpoczęły się ćwiczenia dowódczo-sztabowe sił szybkiego reagowania z Białorusi, Armenii, Kazachstanu, Kirgizji i Tadżykistanu w obwodach leningradzkim i pskowskim. Grupa wojsk skoncentrowanych w pobliżu granic Estonii i Łotwy będzie trzykrotnie większa, niż podczas analogicznych manewrów w zeszłym roku.
23 sierpnia, odbędą się kolejne manewry – na poligonie Obuz Lesnowski w obwodzie brzeskim na Białorusi, w pobliżu granicy z Polską i Ukrainą (ich plan przypomina sytuację w Donbasie: żołnierze z Rosji i Białorusi mają działać “w warunkach przymuszania walczących stron do przerwania ognia”). Po nich – na przełomie września i października – wspólne ćwiczenia rosyjsko-białorusko-serbskie, na terytorium Serbii, w których wezmą udział żołnierze rosyjskich wojsk powietrznodesantowych, białoruskie oddziały operacji specjalnych i żołnierze brygady specjalnej sił zbrojnych Serbii.
Z kolei już w poniedziałek 15 sierpnia br. na Morzu Śródziemnym i Morzu Kaspijskim rozpoczną się manewry realizowane zgodnie ze scenariuszem maksymalnie zbliżonym do bojowego – rosyjskie okręty będą ćwiczyć jednoczesne odpalenie ponad czterdziestu rakiet manewrujących systemu Kalibr. W manewrach będzie uczestniczyć uderzeniowa grupa okrętowa rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
Równolegle prowadzone na dwóch akwenach manewry morskie zostały zorganizowane w momencie, gdy krymskie siły rosyjskie zbliżyły się do granicy z Ukrainą, a oddziały prorosyjskie na wschodniej Ukrainie wyraźnie przygotowują się do ofensywy na zachód i południe. Kreml może próbować szantażem zmusić kraje zachodniej Europy do bezczynności w momencie siłowego „wyrąbywania” korytarza łączącego lądem Rosję z Krymem (w takiej sytuacji Ukraina mogłaby zostać “poświęcona” dla zachowania bezpieczeństwa w rejonie Morza Śródziemnego).
„Najwyższy czas, żeby Zachód pozbył się obłąkańczej myśli, że Putina można łagodną perswazją nawrócić na ścieżkę pokojowych rozwiązań. Zachód powinien dać wyraźny sygnał, że nie będzie tolerował najnowszej agresji przeciwko Ukrainie, podobnie jak nie będzie tolerował trwającej wciąż rosyjskiej okupacji terytorium tego suwerennego państwa. Ukrainie potrzeba teraz więcej poparcie Zachodu niż kiedykolwiek dotąd, także pod względem uzbrojenia i wyszkolenia ukraińskiego” – napisał niemiecki Die Welt w komentarzu “Zachód musi wreszcie powstrzymać Putina”. Powstrzyma?
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl


