
Z powodu braku paliwa w wyniku nieustannych uderzeń ukraińskich dronów w rafinerie, w rosyjskim Kraju Ałtajskim, największym producencie rolnym Syberii, mogą zostać odwołane żniwa. “Sytuacja jest krytyczna” – alarmują miejscowe władze i chcą ogłosić stan wyjątkowy.
The Moscow Times donosi, że w rejonie burlińskim, przy granicy z Kazachstanem, paliwo dostaje tylko policja, straż pożarna, szpitale i elektrownia. Do kombajnów i traktorów nie ma ani kropli. Jedyne dwie prywatne stacje benzynowe są zamknięte od kilku tygodni. Mieszkańcy jeżdżą tankować do dużych miast, stojąc tam po pół dnia w kolejkach.
Deputowana Dumy Państwowej z Ałtaju, Maria Prusakowa ostrzegła, że brak dostaw oleju napędowego dla rolników i gwałtowny wzrost cen paliw “doprowadzą do katastrofy żywnościowej”. Ale jej rozpaczliwe apele do Moskwy, że “żniwa są zagrożone, ludzie nie mogą zebrać plonów i wszystko zostanie na polach” pozostają bez odpowiedzi.
Na domiar złego region nawiedziła dotkliwa susza, która wypala zasiewy, więc już teraz część areału wykreślono z rejestru żniw. Plony z pozostałych upraw będą niższe o 30-50% – szacują agronomi. Tymczasem Ałtaj to prawie 1/3 całej produkcji żywności na Syberii.
Podobne sygnały docierają z wielu innych regionów Rosji. Deputowany Stiepan Frantenko ostrzega, że z powodu braku paliwa “cała produkcja rolna w obwodzie irkuckim może zostać wstrzymana”. Paliwa żądają też rolnicy z południa Rosji, Powołża i Czarnoziemia (obwód woroneski, lipiecki, biełgorodzki, tambowski, kurski, orłowski), które jest głównym spichlerzem kraju.
Na tle katastrofy w rolnictwie, równoległa zapaść spowodowana brakiem paliwa w sektorze mieszkalnictwa, budownictwa i usług komunalnych zaczyna więc schodzić na drugi plan. Bo mieszkania można nie kupić, śmieci można nie wywozić, do pracy można pojechać na rowerze, ale bez chleba się nie przeżyje. Głód paliwowy automatycznie oznacza głód żywnościowy.
Tymczasem w nocy na 14 lipca ukraińskie drony uderzyły w kolejne dwie rosyjskie rafinerie – zobacz: Czarna Iskra zrobiła im “kilka kłębów”. Teraz kłębią się po benzynę (WIDEO)



Dodaj swój komentarz