Swietłana Tichanowska została wywieziona z kraju przez białoruskie służby, donosi portal TUT.by powołując się na słowa Olgi Kowalkowej ze sztabu Tichanowskiej.
We wtorek litewski minister spraw zagranicznych Linas Linkevicius poinformował, że Tichanowska jest bezpieczna i przebywa na Litwie. Do Wilna trafiła po około 7 godzinach przetrzymywania jej na Białorusi przez władze.
Koleżanka ze sztabu usprawiedliwia zwyciężczynię wyborów prezydenckich;
„Swietłana nie miała wyboru” – mówi Kowalkowa.
„Ważne jest, aby była wolna”. Według Kowalkowej, Tichanowska opuściła Białoruś (a raczej została zmuszona do wyjazdu) wraz ze swoją najbliższą współpracowniczką Marią Moroz, która była wcześniej zatrzymana.
Teraz okazuje się, że została zwolniona i wysłana za granicę razem ze Swietłaną Tichanowską.
„Jednak część zespołu Swietłany nadal pozostaje (na Białorusi) w charakterze zakładników- powiedziała Kowalkowa.
Wcześniej Centralna Komisja Wyborcza Białorusi ogłosiła zwycięstwo Aleksandra Łukaszenki w wyborach.
Tichanowska nie zgodziła się z tym i wezwała Aleksandra Łukaszenkę do pokojowego „przekazania władzy”.
We wtorek złożyła skargę do Centralnej Komisji Wyborczej i tam odbyła długą rozmowę z siłami bezpieczeństwa. Potem kontakt z nią został przerwany.
oprac. ba na podst. euroradio.fm


