“Przegraliśmy z konkurencją i trzeba to w końcu przyznać. Czeka nas technologiczne zniewolenie, znaleźliśmy się w gronie państw, które nie zdążyły dostosować swojej gospodarki do nowej rzeczywistości” – takie nieoczekiwane oświadczenie złożył German Gref, szef Sbierbanku – największego banku Rosji.
Jego wystąpienie na wielkim Gajdarowskim Forum Gospodarczym w Moskwie cytuje agencja TASS.
“Kraje i ludzie, którzy zdołali się na czas przystosować i w to zainwestowali – to dzisiejsi zwycięzcy. Kraje, które nie zdążyły dopasować własnej gospodarki, całego systemu socjalnego i swoich instytucji do nowych warunków – będą bardzo mocno przegrywać. Przepaść między nimi będzie znacznie większa niż w czasie poprzedniej rewolucji przemysłowej” – uważa szef Sbierbanku.
Jego zdaniem, era naftowa właśnie się kończy i ustępuje miejsca rozwojowi alternatywnej energetyki i technologii. “Era węglowodorów to już przeszłość, ale bynajmniej nie dlatego, że kończy się ropa. Epoka kamienna też nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamieni. Ale to już końcówka. Zostało może jeszcze jakichś 10 lat” – przewiduje szef największego banku Rosji.
Według Grefa, przełomowym momentem rozwoju cywilizacji stanie się już niedługo masowa produkcja samochodów zasilanych prądem.
Za “najstraszniejszy eksport” jaki odbywa się z Rosji German Gref uznał masową ucieczkę z kraju wysoko wykwalifikowanych specjalistów i naukowców. “Z punktu widzenia strat dla kraju to największy eksport jaki ma miejsce z Rosji” – ocenił.
Jego zdaniem, obecne władze Rosji próbują ponownie odradzać kompletnie przestarzały stary sowiecki system nauczania, wpychając dzieciom w głowy wielkie ilości kompletnie niepotrzebnych informacji. “Konieczna jest radykalna zmiana modelu kształcenia, poczynając od przedszkoli, a kończąc na uniwersytetach” – podkreślił szef Sbierbanku.
Przypomnijmy, że Sbierbank – do niedawna najpotężniejsza instytucja finansowa w całej Europie Środkowo-Wschodniej, która wcześniej była na 177 miejscu w światowym rankingu największych firm, w 2015 roku – w wyniku zachodnich sankcji i kryzysu finansowego w Rosji – w ogóle z niego wypadła, nie wchodząc do czołowej 500-tki.
Kresy24.pl



