Obie izby amerykańskiego parlamentu uchwaliły w piątek zniesienie obowiązującego od 40 lat zakazu eksportu amerykańskiej ropy – podaje Reuters. Biały Dom zapowiada, że zatwierdzi tę uchwałę.
Powodem umożliwienia amerykańskim koncernom sprzedaży ropy na całym świecie jest gwałtowny wzrost jej wydobycia w USA i kończące się miejsce w zbiornikach magazynujących. Dzięki eksportowi amerykański budżet dodatkowo zarobi – argumentowali Republikanie, którzy szczególnie nalegali na zniesienie embarga.
Odbyło się to w sytuacji, kiedy z powodu nadmiernej podaży ropy na rynkach światowych i spowolnienia gospodarczego w Chinach, jej ceny i tak już ostro spadają. Cena ropy Brent osiągnęła w piątek poziom 36,82 USD za baryłkę – najniższy od 2008 r. Tylko w ciągu pół roku ropa potaniała o połowę.
Wcześniej agencje podawały też, że od 2016 roku na rynek Europy zacznie też trafiać tankowcami skroplony gaz ze Stanów Zjednoczonych. Zdaniem ekspertów, może to poważnie zaszkodzić monopolowi rosyjskiego Gazpromu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Dla utrzymującej się przede wszystkim z eksportu surowców energetycznych Rosji są to, oczywiście, fatalne wiadomości. Przyszłoroczny budżet rosyjski – i tak już okrojony z wydatków socjalnych – oparty jest na założeniu, że ropa będzie kosztować 50 USD, co nawet sam Władimir Putin uznał niedawno za mało realistyczne.
Kresy24.pl

