Projekt “Nord Stream 2” to projekt czysto polityczny i nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego – oświadczył ambasador USA w Unii Europejskiej Anthony Gardner na spotkaniu premierów krajów bałtyckich i Ukrainy w Rydze.
“Projekt Gazociagu Północnego-2 z Rosji do Niemiec nie ma charakteru komercyjnego. Chodzi o tego samego dostawcę, który dostarcza ten sam towar temu samemu klientowi, ale na nowych warunkach. Taka sama sytuacja miała miejsce w przypadku Gazociągu Południowego i gazociągu z Rosji do Turcji. To wszystko jest wyłącznie polityką” – oświadczył amerykański dyplomata.
Z kolei wiceszef Komisji Europejskiej – łotewski polityk Valdis Dombrovskis zapowiedział, że Bruksela szczegółowo zbada projekt nowego rosyjskiego gazociągu. “Chodzi o sprawdzenie, czy Nord Stream 2 jest zgodny z celami Unii Europejskiej, z trzecim pakietem energetycznym UE i unijnymi zasadami konkurencji” – wyjaśnił wiceszef KE.
Wcześniej premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk wezwał w Rydze Komisję Europejską i kraje bałtyckie by “poważnie odniosły się do problemu budowy gazociągu”. Według szefa ukraińskiego rządu, w wyniku budowy Nord Stream 2 przez Bałtyk i zaprzestania przez Rosję tranzytu gazu przez Ukrainę, kraj ten straci 2 mld USD rocznego zysku.
Przypomnijmy, że 3 dni temu z ostrym sprzeciwem wobec planów budowy omijającego Polskę gazociągu z Rosji do Niemiec wystąpił Prezydent RP Andrzej Duda.
Kresy24.pl



