Sprawę ujawnił izraelski dziennik “Haaretz”. Do usunięcia zdania o sojuszu niemiecko-sowieckim z jednej z depesz z początku września miało nastąpić pod naciskiem władz Rosji. Interweniować mieli także dyplomaci izraelscy.
Depesza ta dotyczyła uroczystości w miejscowości na terytorium Ukrainy ku czci wymordowanych w czasie II wojny światowej Żydów. W depeszy autor opisał tło historyczne pisząc między innymi, że “w 1941 roku Niemcy zaatakowały Związek Sowiecki – byłego sojusznika”. 10 dni po publikacji agencja wycofała się z tego stwierdzenia i wykreśliła je z depeszy. Jednocześnie wydała komunikat usprawiedliwiający to zachowanie. Redakcja przyznaje, że umowa między Joachimem von Ribbentropem a Wiaczesławem Mołotowem, podpisana 23 sierpnia 1939 roku, doprowadziła do tego, że oba kraje podzieliły między siebie obszar Polski i pozwoliły ZSRR przejąć państwa bałtyckie. Jednak, jak twierdzą amerykańscy dziennikarze, pakt nie został nigdy formalnie uznany za sojusz, a w 1941 roku Niemcy zaatakowały ZSRS, a potem Sowieci w koalicji między innymi z Wielką Brytanią i USA “walczyli 4 lata, by pokonać nazistów”.
Ta zmiana, według ‘Haaretz”, nastąpiła pod naciskiem władz rosyjskich. Izraelki lewicowo-liberalny dziennik i portal, niechętny obecnym władzom Izraela, podaje również, że ambasada Izraela w Rosji zaapelowała do redakcji o publikację nowej, zmienionej wersji depeszy AP. “Haaretz” rozpowszechniał na początku września pierwotną wersję, depesza AP była też przytaczana przez wiele innych mediów.
Przypomnijmy, że oficjalna Rosja prześladuje na swoim terytorium obywateli, którzy przypominają o współprac ZSRS i III Rzeszy, o czym pisaliśmy między innymi tutaj.
Oprac. MaH, polskieradio.pl
fot. Wikimedia Commons, CC, karykatura angielska z 1939 roku
