Taką, skądinąd nienową, refleksją podzielił się Aleksander „Sasza” Sotnik, rosyjski dziennikarz i bloger. Przy czym, zastrzega, że to jego subiektywna opinia.
Uważa on, iż Władimir Putin gotów jest wycofać wojska rosyjskie z okupowanych obszarów Donbasu, jeśli władze w Kijowie uznają za legalną aneksję Półwyspu Krymskiego.
„Dla Rosji „Krymnasz” jest wszystkim co próbuje osiągnąć. I jeśli Ukraina zdecydowałaby się uznać go [Krym – red.] za rosyjski, Kreml natychmiast osiąga swój cel w kwestii [zdjęcia – red.] sankcji. Zostają one zdjęte, a Putin może wymazać gumką Donbas, mówiąc, że wcale nas tam nie było. To wasza sprawa wewnętrzna, to wasza wojna domowa. Pieskow [rzecznik prasowy Kremla – red.] wciąż powtarza: „to są wasze problemy, załatwcie to sami”. A z Krymem to zupełnie inna sprawa. To pięta achillesowa ” – felietonowo klaruje Sotnik.
Jest on przekonany, że zniesienie przez Zachód sankcji wobec Rosji, Władimira Putina i czołowych przedstawicieli reżimu, oznaczać będzie uznanie ich, kolejny oddech i legitymację ich władzy. „Jeśli Ukraina zgodzi się na warunki Putina w sprawie Krymu, będzie to bardzo duży błąd, wręcz śmiertelny. I nie tylko dla Ukrainy, ale także dla Rosji” – podsumował.
Opr. TB, https://www.obozrevatel.com
fot. https://www.rbc.ru/



