Dopiero pięć dni po katastrofie do Charkowa przyjechał z terenów kontrolowanych przez separatystów pociąg z wagonami chłodniczymi wiozącymi ciała ofiar malezyjskiego Boeninga. We wtorek przywieziono ok. 200 worków ze szczątkami, ale nadal nie są to wszystkie ciała.
Z miejsca katastrofy nadal nie zebrano wszystkich ludzkich szczątków – ostrzegają międzynarodowi eksperci. Teren nie został należycie przeszukany. Na poboczu drogi nadal leżą ludzkie szczątki w plastikowych torbach, których nikt nie zabrał.
“Nigdy nie widzieliśmy naprawdę intensywnego przeszukiwania miejsca katastrofy: ludzi idących ramię w ramię przez pola – powiedział przedstawiciel misji OBWE. Nie wdrożono skutecznych kroków zabezpieczających i do tej pory przybyła tam tylko niewielka grupa międzynarodowych ekspertów.
Na oczach całego świata odbywa się skandal ze zwłokami, niszczenie dowodów, plądrowanie bagaży, okradanie zmarłych. Wszystko to, podobnie jak po katastrofie w Smoleńsku, pokazuje prawdziwe oblicze putinowskiej Rosji.
Czy zachodnia cywilizacja jest wobec takiej Rosji bezradna? Czy znów, jak po zamachu na życie polskiego prezydenta i polskiej elity politycznej, “w trosce o pokój” haniebnie przymknie oczy na wyczyny kremlowskiego watażki?
“Francja i Anglia musiały wybrać: wojna albo hańba. Wybrały hańbę, a wojnę i tak będą miały” – powiedział Winston Churchil po zdradzie monachijskiej. Oby te słowa nie okazały się prorocze również w dzisiejszej rzeczywistości.
Kresy24.pl



