Grupa 190 rosyjskich najemników z separatystycznego batalionu “Don” zostanie przewieziona na terytorium Rosji, aby następnie zostać przetransportowana drogą lotniczą do Syrii.
“Dowództwo batalionu rosyjskich najemników “Don” dostało rozkaz oddelegowania 190 żołnierzy ze swojego składu w celu dalszego ich przerzutu do Syrii” – twierdzi ukraiński deputowany Dmitrij Tymczuk, powołując się na informacje grupy “Informacyjny Sprzeciw”.
Ponieważ batalion “Don” nie jest zbyt liczną formacją, po przerzuceniu jego żołnierzy do Syrii w kontrolowanej przez separatystów części Obwodu Ługańskiego pozostanie tylko jego dowództwo i niewielki oddział snajperów.
Zabieranie żołnierzy z linii frontu i pozostawienie na miejscu snajperów mogłoby wskazywać, że dowództwo rosyjskie planuje w Donbasie kontynuowanie wojny pozycyjnej, ale raczej nie rozpoczynanie nowej dużej ofensywy.
Wcześniej rosyjscy dziennikarze śledczy ustalili, że do przerzutu swojej armii do Syrii dowództwo rosyjskie wykorzystuje bazę lotniczą w Mozdoku, a drogą morską – port w Noworosyjsku. Jak już pisaliśmy, niektóre rosyjskie oddziały kontraktowe odmawiają wyjazdu, więc dowództwo próbuje wysyłać je nie uprzedzając dokąd jadą.
Wkrótce może się też okazać, że jeśli rosyjscy żołnierze w Syrii rzeczywiście przystąpią do walki z Państwem Islamskim – jak obiecuje to Putin – jako wrogów po drugiej stronie będą mieli swoich własnych rodaków.
Służby rosyjskie poinformowały bowiem, że po stronie islamistów walczy już obecnie 2400 obywateli Federacji Rosyjskiej, którym zresztą wcześniej te same służby pomagały wyjechać do Państwa Islamskiego, usiłując pozbyć się ich m.in. z Kaukazu i Dagestanu.
Kresy24.pl

