Wileńszczyzna nigdy nie należała do Republiki Litewskiej. Litwa powinna oddać nam to, co otrzymała od władz radzieckich – oświadczył wiceprzewodniczący Komisji ds. międzynarodowych rosyjskiej Rady Federacji Władimir Dżabarow.
Deputowany izby wyższej rosyjskiego parlamentu miał w ten sposob skomentować wypowiedź posła litewskiego Sejmu Linasa Balsysa, który w związku z zaanektowaniem przez Rosję Krymu zaproponował powrót “niestabilnego, zmilitaryzowanego Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego do stabilnej Europy” – informują “Ukraińskie Nowiny”, powołując się na RIA Novosti.
“A Litwa nie chce oddać Rosji Wieszczyzny? (…) Wileńszczyzna do Litwy nigdy nie należała. Do 1917 roku wchodziła w skład Imperium Rosyjskiego, a od 1920 do 1939 w skład Polski i została włączona do Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej po II wojnie światowej” – wywiódł rosyjski senator.
Władimir Dżabarow znalazł się, obok kilku innych deputowanych rosyjskiej Rady Federacji, na ogłoszonej w marcu 2014 roku “czarnej liście” amerykańskich i europejskich sankcji po tym, jak publicznie poparł rozmieszczenie sił rosyjskich na Ukrainie. Oprócz niego sankcjami wizowymi oraz finansowymi zostali wówczas objęci również parlamentaarzyści Jewgienij Buszmin (wiceprzewodniczący Rady Federacji), Nikołaj Ryżkow, Wiktor Ozierow, Władimir Dżabarow, Andriej Kliszas, Aleksandr Totoonow i Oleg Pantelejew.
Kresy24.pl

