18 rodzin ofiar zestrzelonego przez separatystów nad Donbasem malezyjskiego Boeinga złożyło do sądu w Chicago pozew na 900 mln USD przeciwko byłemu ministrowi obrony DNR Igorowi Striełkowowi (Girkinowi). Tymczasem końcowy raport holenderskich ekspertów nie pozostawia wątpliwości co do winy separatystów.
Wśród osób, które złożyły pozew przeciwko Striełkowowi, jest m.in. 6 rodzin z Wielkiej Brytanii. Ich zdaniem, to właśnie on zorganizował odpalenie rakiety, która trafiła pasażerski samolot. Rodziny ofiar przypominają, że główny dowódca DNR brał udział w wojnie na Ukrainie “przy poparciu Kremla”.
Przypomnijmy, że tuż po katastrofie Striełkow twierdził, iż malezyjskim samolotem… leciały trupy. “Ci ludzie umarli kilka dni wcześniej” – zapewniał.
Tymczasem holenderscy eksperci zakończyli pracę nad kilkusetstronicowym raportem, w którym jednoznacznie obciążają separatystów odpowiedzialnością za zestrzelenie Boeinga. Podają nawet dokładny model rakiety, którą go strącono i dokładną co do minuty chronologię całego lotu – podaje CNN.
“Nie oczekiwaliśmy, że zajdziemy aż tak daleko. Będą oskarżenia o zabójstwo i prawdopodobnie także o dokonanie zbrodni wojennych” – ujawnił rzecznik holenderskiej Prokuratury Generalnej Wim de Bruin. Raport zostanie jednak opublikowany dopiero w październiku.
Również przedstawiciele rosyjskiego koncernu zbrojeniowego “Ałmaz-Antej” potwierdzili, że samolot został trafiony rakietą Buk wyprodukowaną przez tę firmę. W reakcji na holenderski raport oficjalna Moskwa – ustami rzecznika Komitetu Śledczego FR Władimira Markina – zapewniła, że posiada dowody, iż malezyjski Boeing został strącony rakietą “nierosyjskiej produkcji” wystrzeloną przez ukraiński samolot.
Rosyjscy dziennikarze dowiedzieli się jednak nieoficjalnie, że nie mogąc zaprzeczyć oczywistym dowodom ekspertów co do winy separatystów, władze Rosji zamierzają zmienić swoją taktykę obrony w tej sprawie. Chcą obarczyć Ukrainę odpowiedzialnością za to, że… “wiedząc, iż do Donbasu wjechała z Rosji wyrzutnia Buk nie zamknęła przestrzeni powietrznej nad tym regionem”.
Przypomnijmy, że w wyniku zestrzelenia przez prorosyjskich separatystów malezyjskiego Boeinga 17 lipca ub. roku zginęło 298 osób. Większość z nich to Holendrzy, dlatego to właśnie Holandia prowadzi śledztwo w tej sprawie. Uczestniczą w nim też śledczy z Australii, Belgii, Malezji i Ukrainy.
Kresy24.pl

