Co przeszkodzi Chinom zastosować wobec chińskojęzycznych obywateli, których miliony żyją na rosyjskim Dalekim Wschodzie, takie same działania, jak Rosji wobec Krymu? – zastanawia się były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Igor Smieszko.
Częściową odpowiedź na to pytanie przyniósł w 2009 roku raport przygotowany przez rosyjskich analityków dla Dumy Państwowej, o którym pisała Niezawisimaja Gazieta, a w którym była mowa m.in. o protestach w Kraju Nadmorskim i o żądaniach ich uczestników, domagających się oddzielenia Dalekiego Wschodu od Rosji.
Autorzy raportu uważają, że protesty organizowane są według scenariusza przypominającego wydarzenia “kolorowych rewolucji “. Oskarżyli siły międzynarodowe o wykorzystywania kryzysu finansowego dla próby polityczno – społecznej destabilizacji Dalekiego Wschodu.
Analitycy Dumy ocenili, że “większość protestujących nie rozumie” tego, że „stali się ofiarami manipulacji, która był już wykorzystywana w wielu krajach Europy Wschodniej”.
”Coraz wyraźniejsze stają się podziały w Rosji, które moim zdaniem doprowadzą w niedalekiej przyszłości do jej rozpadu na trzy części: europejską, tatarską i syberyjską – to mówi już Wiktora Suworow, a nie kremlowscy stratedzy.
A kiedy Rosja już upadnie…
Kresy24.pl

