Według agencji Bloomberg, powołującej się na anonimowych rosyjskich dyplomatów, prezydent Rosji Władimir Putin miał powiedzieć na zamkniętym spotkaniu w rosyjskim MSZ, że podczas szczytu w Helsinkach zaproponował prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi przeprowadzenie referendum w Donbasie.
Putin miał mówić, że dał czas Trumpowi na przemyślenie tej propozycji. Jak pisze Bloomberg, pomysł dotyczy konkretnie zorganizowania pod międzynarodowymi auspicjami głosowania mieszkańców Donbasu na temat przyszłego statusu tego regionu. Rosja twierdzi, że są tam separatystyczne republiki, Ukraina i wiele innych krajów (w tym USA), że tereny te okupowane są przez Rosję.
Biały Dom nie komentuje tych rewelacji, natomiast rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział: – Omawiano pewne nowe pomysły. Będziemy nad nimi pracować.
O wyjaśnienia do władz USA zwróciły się władze Ukrainy.
Tymczasem Dan Coats, koordynator amerykańskich służb specjalnych, powiedział w rozmowie ze stacją NBC że nie wie, o czym rozmawiali Putin i Trump za zamkniętymi drzwiami w Helsinkach. Coats wyraził też pewność co do tego, że Rosja wciąż próbuje cyberataków na USA i mieszania się do wewnętrznej amerykańskiej polityki. Zdziwiony był pytaniem o plany zaproszenia do Białego Domu Władimira Putina. O tym, że prezydent Trump miał zwrócić się do Doradcy ds Bezpieczeństwa Narodowego Johna Boltona o zaproszenie Putina na jesień mówiła rzecznika Białego Domu Sarah Sanders na portalu społecznościowym.
Oprac. MaH, bloomberg.com, dziennik.pl, nytimes.com
fot. kremlin.ru, CC BY 4.0



