W defiladzie z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie wzięli udział przedstawiciele wszystkich rodzajów sił zbrojnych Rosji. Łącznie w defiladach wojskowych w blisko 30 miastach FR uczestniczyło około 90 tysięcy żołnierzy. Telewizja państwowa pokazała też defiladę z udziałem (swojego?) sprzętu wojskowego w Doniecku, na ogarniętym konfliktem zbrojnym wschodzie Ukrainy.
Przez moskiewski Plac Czerwony przedefilowali żołnierze i kadeci uczelni wojskowych, żołnierze Zachodniego Okręgu Wojskowego i brygady piechoty morskiej Floty Północnej, Gwardii Narodowej i Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Przejechały pojazdy opancerzone Tigr, transportery Tajfun-K (Kamaz) i Tajfun-M, gąsienicowe wozy bojowe Kurganiec-25, bojowe wozy piechoty BMP-3 i czołgi T-14 Armata, samobieżne haubice Koalicja SW i MSTA-S, rakiety operacyjno-taktyczne Iskander-M, systemy rakiet przeciwlotniczych Buk-M2 i zestawy przeciwlotnicze Pancyr-S, transportery opancerzone desantu Rakuszka i wozy bojowe desantu BMD-4M, systemy rakietowe S-400 Triumf i wyrzutnie rakiet Jars, transportery opancerzone Bumerang. Część lotniczą parady odwołano ze względu na złą pogodę.
Na tak zarysowanym tle prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że siły zbrojne Rosji zdolne są odeprzeć każdą potencjalną agresję. Przypominając, że podczas II wojny światowej przeciwko ZSRR „zostały skierowane najsilniejsze uderzenia”, podkreślił, że „nie było i nie będzie siły, która mogłaby ujarzmić naród”, a rosyjski żołnierz gotów jest także dziś do tego, „by przejawiając męstwo i bohaterstwo dokonywać wszelkich czynów i ponosić wszelkie ofiary dla swojej ojczyzny i dla swojego narodu”.
https://www.youtube.com/watch?v=bNjySVbztfs
Kresy24.pl



