USA i UE będą kontynuować presję na Moskwę i nie zniosą sankcji, dopóki Rosja nie wywiąże się ze wszystkich swoich zobowiązań – zapewniał wiceprezydent USA Joe Biden podczas wystąpienia w Radzie Najwyższej Ukrainy.
„Jesteśmy przekonani, że najlepszym sposobem zakończenia konfliktu w Donbasie jest droga demokratyczna, określona w porozumieniach. Zawarte w nich zobowiązania powinny być realizowane przez obie strony. Mińskie porozumienia nie odniosą sukcesu, jeśli Rosja nie wypełni swoich zobowiązań i jeśli prezydent Putin nie zrealizuje obietnic, które niejednokrotnie składał przed prezydentem Obamą, przed wami i przed wspólnotą międzynarodową” – powiedział Biden. Odniósł się również do sprawy Krymu: „Moskwa powinna zakończyć prowadzoną przez nią okupację suwerennego terytorium Ukrainy”.
Zmiany w konstytucji nie zagrażają waszej suwerenności. Reforma sądownictwa i decentralizacja, której celem jest wykorzystanie najlepszych europejskich praktyk, nie są odstąpieniem od zasad demokratycznych. Są bardzo ważne dla przyszłości Ukrainy w Europie – oświadczył Biden, występując w ukraińskim parlamencie.
Petro Poroszenko, który zabrał głos po amerykańskim wiceprezydencie, odniósł się m.in. do westii syryjskiej: „Nie ma złych zbrodniarzy i zbrodniarzy, którzy mogą być akceptowani. Wszyscy oni są zbrodniarzami i nie można pod hasłami walki ze zbrodniami wojennymi oczyścić się z łamania prawa międzynarodowego bądź uzyskać przebaczenie międzynarodowe” – powiedział Poroszenko.
Walka z korupcją i sytuacja w Donbasie były głównymi tematami poniedziałkowych rozmów amerykańskiego wiceprezydenta w Kijowie. Nie wykluczył, że USA wydzielą dodatkowe 300 mln dolarów na poprawę bezpieczeństwa Ukrainy. We wtorek Joe Biden wystąpił przed tamtejszym parlamentem.
Kresy24.pl

