Tysiące zwolenników opozycyjnego polityka Aleksieja Nawalnego, który nie został dopuszczony do wyborów, demonstrowało w miastach całej Rosji poparcie dla swojego lidera i wzywając do bojkotu zaplanowanych na marzec wyborów prezydenckich w Rosji.
Władza odpowiedziała represjami. Policja wkroczyła do biur Fundacji Antykorupcyjnej Nawalnego, skąd nadawano na kanale YouTube program, w którym relacjonowano wydarzenia. Zbierano też pieniądze.
Policja ewakuowała cały budynek pod pretekstem zagrożenia terrorystycznego. Potem skonfiskowała też sprzęt. Na kanale transmitowano jak długo się dało akcję policji.
