Rada Federacji, czyli izba wyższa rosyjskiego parlamentu zaapelowała we wtorek do prezydenta Władimira Putina, by zlecił organom władz przedstawienie propozycji dotyczących “możliwych działań o charakterze ograniczającym” współpracę z Polską. Putin decyzji jeszcze nie podjął, – poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, ale apel został on przyjęty jednomyślnie.
Rada Federacji chciałaby, żeby ich wódz wywarł zdecydowaną presję na Polskę. W jaki sposób? Nie wiedzą. Chcą, by zażądał od strony polskiej bezwzględnego realizowania traktatu z 22 maja 1992 roku (o dobrosąsiedztwie).
Deputowani proponują, by ewentualne “działania o charakterze ograniczającym” dotyczyły na przykład polskich parlamentarzystów – “inicjatorów ustawy z 1 kwietnia 2016 roku, o zakazie propagowania komunizmu, a także innych osób fizycznych i prawnych”.
Podczas sesji rosyjscy deputowani oburzali się, że w konsekwencji przyjętej w Polsce nowelizaci ustawy o zakazie propagowania komunizmu, około 500 znajdujących się w Polsce pomników żołnierzy radzieckich i obiektów memorialnych jest “skazanych na demontaż i zburzenie”.
Dmitrij Pieskow wyjaśnił, że prezydent Putin który zgodnie z konstytucją określa politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej, na razie nie podejmował i nie ogłaszał żadnych decyzji, ale głos deputowanych zostanie wzięty pod uwagę i trafi do dalszego “opracowywania w odpowiednich komisjach”.
Kresy24.pl/AB

