„To było coś!” – wykrzyczał po pierwszym wystrzale artyleryjskim rosyjski fotoreporter Roman Sapońkow z agencji TASS i zaniósł się histerycznym śmiechem. Wideo ze swoimi emocjami zamieścił na blogu w LiveJournal.
Jednak agencja się do dziennikarza nie przyznaje. Twierdzi, że, owszem, ma jego materiały, ale Sapońko nie jest jej pracownikiem.
Pewnie! Takiego nawet TASS się wstydzi!
Debalcewo, pomimo obowiązującego od niedzieli rozejmu, jest wciąż atakowane przez rosyjskich separatystów, ma dla “Noworosji” strategiczne znaczenie. Jest ważnym węzłem kolejowym. Prowadzi przez nie także najkrótsza droga łącząca Donieck z Ługańskiem.
Separatyści, którzy otrzymali rozkaz zdobycia go za wszelką cenę, twierdzą, że to „ich” terytorium.
Kresy24.pl
