Prezes światowej federacji piłki nożnej Szwajcar Gianni Infantino wezwał Rosję i Ukrainę do zawieszenie broni na czas rozpoczynających się w niedzielę Mistrzostw Świata w Katarze.
Infantino złożył tę propozycję podczas szczytu G20 w Indonezji.
Propozycja służy w gruncie rzeczy Rosji, bo Ukraińcy mają teraz inicjatywę na froncie.
Nieoficjalnie: Ukraińcy idą dalej, desant zajął Półwysep Kinburski
Infantino stwierdził, że turniej jest “unikalną platformą” pokoju.
Sam turniej w Katarze jest, delikatnie mówiąc, kontrowersyjny. Odbywa się w Katarze zimą, bo latem byłoby zbyty gorąco, ale to nic. Dużo gorsze jest to, że w Katarze łamane są prawa człowieka, a podczas budowy stadionów wyzyskiwano robotników sprowadzonych z Dalekiego Wschodu, doprowadzając wielu z nich do śmierci.
Rosja pod naciskiem krajów zachodnich (mimo niechęci najważniejszych działaczy piłkarskich, w tym Infantino) po rozpoczęciu obecnej inwazji na Ukrainę została wykluczona ze wszystkich rozgrywek międzynarodowych organizowanych przez FIFA oraz UEFA (czyli europejską federację piłki nożnej). Rosja nienawidzi w zasadzie większości krajów, których reprezentacje występują na Mistrzostwach Świata, trudno więc uwierzyć, żeby chciała zawiesić broń z powodu Mundialu. Chyba, że po to, by zatrzymać trwającą ukraińską kontrofensywę.
Na Mundialu występuje jednak Iran, który wspiera Rosję bronią w agresji na Ukrainę, i topi we krwi trwające obecnie w Iranie protesty. FIFA jednak w ogóle na to nie reaguje, w dużej mierze dlatego, że Katar to sojusznik Iranu.
Infantino wpisał się w słyszalny od miesięcy chór głosów wzywający do przerwania walk (m.in. Franciszek, Elon Musk, Roger Waters czy Victor Orban), ale żaden z tych głosów nie powoływał się na tak niedorzeczny “argument”.
Infantino był prezesem FIFA, gdy Rosja organizowała poprzedni Mundial. Został wtedy nagrodzony przez Władimira Putina rosyjskim Orderem Przyjaźni.
Oprac. MaH, rferl.org


