Ukraińscy nacjonaliści z Prawego Sektora i UPA ogłosili przygotowania do zamachu stanu z użyciem siły w celu obalenia prezydenta Petro Poroszenki.
W sobotę 20 lutego rozpocznie się mobilizacja ukraińskich nacjonalistów w całym kraju. Działacze kierownictwa rozjadą się do swoich regionów, gdzie każdy z nich ma w ciągu kilku dni zmobilizować i uzbroić kilkudziesięcioosobową grupę bojówkarzy, z którą następnie ma przybyć do Kijowa.
“Nadchodzi czas kiedy bierzemy broń do ręki, przychodzimy i mówimy: “Poroszenko, zdrajco, won stąd. Masz na to trzy dni. A potem bierzemy ckm-y, automaty i granatniki i idziemy ich stąd wyganiać” – zagroził na konferencji prasowej członek kierownictwa Prawego Sektora o pseudonimie “Drug Sensej”.
Polecił też, żeby bojówkarze wymusili na oligarchach pieniądze na organizację przewrotu. “Powiem wam, co ja sam robię w tym celu – wciągam biznesmenów związanych z obecną władzą” – instruuje przedstawiciel Prawego Sektora.
“Nasze żądania to dymisja prezydenta, uznanie operacji antyterrorystycznej za wojnę, zwolnienie wszystkich więźniów politycznych i kilka innych rzeczy. Damy im trzy dni, a może nawet tylko jeden dzień. Potem chwytamy za broń, którą sami zdobyliśmy na wschodzie. Oni nauczyli nas walczyć i zabijać i będziemy ich zabijać, jeśli nie zrozumieją o co chodzi” – grozi ukraińskim władzom Prawy Sektor.
Kresy24.pl
