Sprawa ma związek ze skazaniem generała Wiktora Nazarowa, odpowiedzialnego za katastrofę samolotu transportowego Ił-76 w czerwcu 2014 roku. Generał był sądzony przez sąd cywilny, a nie wojskowy.
Prezydent, komentując wyrok sądu, wygłosił nieledwie powtórną mową sędziego. A raczej oskarżyciela wobec sądu. “Nasi wojskowi wykonują swój obowiązek obrony ojczyzny – czasem za cenę swojego życia” – zagadnął.
“Przez ostatnie trzy lata wychowaliśmy nowe pokolenia inicjatywnych, śmiałych, a czasem i lekkomyślnych dowódców, którzy bronią naszej Ukrainy. Poddawać ich wyrokom sądu [cywilnego] byłoby nierozsądnie z punktu widzenia gwarancji bezpieczeństwa” – rozwinął.
“Dlatego też planuję przedstawić projekt przywrócenia specjalnych sądów wojskowych w zgodzie z praktyką międzynarodową”. Ocena poczynań dowódców w bojowym położeniu powinna należeć do wojskowych, wojskowych ekspertów i wojskowych sądów, nie zaś cywilnych. Przynajmniej teraz, póki trwa ta okropna, podstępna, hybrydowa wojna” – kontynuował.
Prezydent Petro Poroszenko uważa, że postanowienia sądów wojskowych nie będą poddawane krytyce przez innych wojskowych. Wyraźnie zależy mu na przywróceniu w armii zachwianego spokoju.
Jest prawdą doskonale znaną, że wielu dowódców armii ukraińskiej oburza fakt, że miałby ich sądzić sąd cywilny. Swoją opinię w tej kwestii wygłosił do kamer pierwszy z-ca d-y Wojsk Szybkiego Reagowania Sił Zbrojnych Jurij Sodol, zob. wideo:
“Minimum tego, co jest potrzebne, by ocenić człowieka jest pobyć w jego skórze, w warunkach, w jakich był… Mam nadzieję, że sąd apelacyjny weźmie pod uwagę tę opinię. Ona nie jest moja, to opinia oficerów” – słyszmy w materiale.
Co jednak, jeśli próba odtworzenia specjalnych sądów wojskowych spali na panewce. Blok Petra Poroszenki nie ma samodzielnej większości w Radzie Werchownej, a liberalny Front Ludowy może akurat tego pomysłu nie poprzeć.
Kresy24.pl

