Czy pierwszego września, a więc jutro, dojdzie do stabilizacji na froncie? Nadzieja, jak mówią, umiera ostatnia.
Ukraiński prezydent brał dziś udział w otwarciu przedszkola w Manhuszu nieopodal Mariupola, czytaj: tuż przy linii frontu oddzielającego wojska ukraińskie od separatystów. W czasie wizyty Poroszenko powiedział m.in., że Francja i Niemcy poparły propozycję Kijowa, aby od 1 września wprowadzić w Donbasie “reżim ciszy”.
Prezydent dodał także, że obecnie ruch leży po stronie Rosji. “Czekamy na decyzję Putina” – cytuje głowę państwa jej sekretarz prasowy.
Podstawą dyskutowanego rozwiązania jest projekt bezterminowego zawieszenia broni, przyjęty podczas piątkowego spotkania “grupy kontaktowej” w Mińsku Litewskim.
Wiele wskazuje na to, że Putinowi zależy na zademonstrowaniu dobrej woli przed szczytem G20, by pokazać, że nie jest zakałą świata, a może i zrobić konkretny polityczno-ekonomiczny geszeft. Nie chcemy krakać, ale najprawdopodobniej po tym, jak możni tego świata rozjadą się do domów, wszystko wróci do normy.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u:https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
