Do gazoportu w Świnoujściu wpływa dzisiaj pierwszy statek z katarskim gazem. To dostawa testowa. Operacyjną działalność polski terminal LNG rozpocznie z końcem maja przyszłego roku.
Terminal LNG w Świnoujściu nabiera coraz większego znaczenia – zwłaszcza w kontekście niemiecko-rosyjskiej ofensywy, której celem jest budowa drugiej nitki gazociągu północnego Nord Stream II. Uruchomienie polskiego gazoportu daje szansę na większą dywersyfikację dostaw gazu do Polski, złamanie rosyjskiej gazowej dominacji w tej części Europy oraz zmianę układu sił paliwowych w regionie.
Nowe terminale LNG w Europie powstają równolegle do niemiecko-rosyjskiej ofensywy, której celem jest budowa drugiej nitki gazociągu północnego Nord Stream II. Inwestycja ma być omawiana na przyszłotygodniowym szczycie. Państwa, które są jej przeciwne, chcą wpisania do deklaracji ze szczytu zapisów, które będą jasno precyzowały, jaki charakter powinny mieć projekty energetyczne realizowane w UE (mają to być inwestycje, które służą „wspólnym interesom”, „wykorzystują optymalnie istniejącą infrastrukturę” i zwiększają „bezpieczeństwo energetyczne”). Nord Stream II nie mieści się w tych definicjach, a dyplomacja niemiecka zrobi wszystko, by te zapisy wykreślić.
Jeśli uda się zakwestionować Nord Stream II i dokończyć korytarz przesyłowy Północ–Południe, sprzedaż gazu z terminalu na południe Europy będzie opłacalna. W planach jest również odnoga gazociągu na Ukrainę.
Przypomnijmy, że strategiczną decyzję o budowie gazoportu podjął w 2006 r. rząd Prawa i Sprawiedliwości.Terminal miał być gotowy w ciągu dwóch lat. Po przejęciu w 2007 roku władzy przez koalicję PO-PSL trwało to jednak znacznie dłużej. Zapowiedzino, że uruchomienie terminalu nastąpi w połowie 2014 roku, potem termin ten przesunięto o kolejne 6 miesięcy. Raport NIK z marca 2015 bardzo krytycznie ocenił przedłużającą się realizację inwestycji. Rząd PO-PSL tłumaczył opóźnienie “falą bankructw w sektorze budowlanym”. Budowa została ukończona dopiero w październiku 2015. Rozruch potrwa około 5 miesięcy. Do sprecyzowania wszystkich urządzeń potrzeba dwóch tankowców. Drugi ma przypłynąć w końcu lutego. Dopiero po gazie rozruchowym będzie można wtłaczać gaz do systemu przesyłowego i dystrybucji. Prawdziwa, automatyczna dystrybucja gazu będzie w drugim kwartale przyszłego roku.
Obecnie oddano do eksploatacji dwa zbiorniki, co oznacza, że zdolność regazyfikacyjna gazoportu w Świnujściu wyniesie 5 mld m sześć. i odpowiadać będzie ok. jednej trzeciej polskiego zapotrzebowania na gaz ziemny. Jeśli zostanie wybudowany trzeci zbiornik, terminal będzie mógł przyjmować 7,5 mld m. sześć. gazu. To połowa zużycia gazu w Polsce.
Kresy24.pl/forsal.pl, IAR, PAP


