“Nie wolno dopuścić, by rozrywano Ukrainę na kawałki, a takie głosy rozlegają się w niektórych krajach Europy, które po II wojnie światowej “ustąpiły” część swoich terytoriów obecnemu państwu ukraińskiemu” – oświadczył minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.
Zapytany, czy chodzi mu o Polskę Ławrow odpowiedział: “Nie tylko”. Rosyjski minister udzielił wywiadu trzem rosyjskim stacjom radiowym – Sputnik, Echo Moskwy i Goworit Moskwa.
Szef rosyjskiej dyplomacji zapewnił, że Rosja opowiada się za integralnością terytorialną Ukrainy. “Nie można dzielić jej na kawałki” – podkreślił i dodał, że Moskwa chce także zachowania przez Kijów neutralnego statusu. Jego zdaniem, “rozłam na Ukrainie” spowoduje, że NATO “podejmie próbę skierowania jej przeciwko Rosji”.
Oskarżanie Polski o chęć “rozerwania na kawałki” Ukrainy w czasie kiedy sama Rosji robi to drogą militarnej agresji to nowy element rosyjskiej kampanii propagandowej. Napastnik najwyraźniej zamierza występować teraz w roli obrońcy “niepodzielnej Ukrainy” i skierowania przynajmniej części wrogich Rosji nastrojów na Ukrainie przeciwko Polsce.
Z kolei mówienie, że Polska “ustąpiła” po II wojnie część swojego terytorium to już wyraz zupełnej imperialnej bezczelności Kremla, który przecież siłą zrabował Rzeczypospolitej polskie Kresy Wschodnie.
Kresy24.pl


