W samo południe w centrum Ługańska, przed dworcem autobusowym, separatyści spokojnie przeładowywali ciężki moździerz z ciężarówki do karetki pogotowia. Żaden z przejeżdżających czterech patroli obserwacyjnych OBWE tego nie zauważył.
Zdarzenie miało miejsce we wtorek i zostało sfotografowane przez przypadkowych przechodniów, którzy zamieścili zdjęcia w sieci. Separatyści spokojnie przeładowali moździerz do karetki i niespiesznie nią odjechali. Załoga ciężarówki stała sobie dalej.
Według świadków, wkrótce potem – jeden po drugim – przejechały obok cztery samochody miejscowych obserwatorów OBWE. Oczywiście było już “po zawodach” więc niczego nie mogli oni już “zaobserwować”.
Wcześniej ukraińskie władze oskarżyły niektórych obserwatorów OBWE, że przekazują separatystom dane o dyslokacji ukraińskich wojsk. “W misji są ludzie, którzy nie działają na rzecz deeskalacji konfliktu. Odnotowaliśmy fakty gdy po wyjeździe obserwatorów opuściliśmy posterunki, a wkrótce potem miejsca te zostały ostrzelane” – ujawnił minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin.
Z kolei ukraińskie dowództwo w rejonie Szyrokino poinformowało, że na pozycje ukraińskie zaczęły tam spadać pociski kiedy z nieznanych przyczyn obserwatorzy OBWE opuścili swoje punkty obserwacyjne i wyjechali na kilka godzin do Mariupola.
Czytaj także: Wśród obserwatorów OBWE są oficerowie rosyjskiego wywiadu. W Donbasie szpiegują na rzecz Moskwy
Kresy24.pl


