Ambasadorowi Istvánowi Íjgyártó, który objął urząd ledwie 2 dni temu, ukraińscy dyplomaci wręczyli notę protestacyjną. MSZ w Kijowie stanowczo wezwał Węgry, by “zaprzestały działań negatywnie wpływających na rozwój dwustronnych relacji”.
Słowa Orbana padła podczas dorocznego spotkania plenarnego Rady Węgierskiej Diaspory w Budapeszcie. Orban stwierdził, że łatwiej będzie porozumieć się z Ukrainą po wyborach. Ukrainę i Węgry dzieli kwestia statusu mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu w kwestii oświaty oraz obywatelstwa. Z tego powodu Węgry blokują od miesięcy posiedzenia Rady NATO-Ukraina na najwyższym szczeblu. Co prawda, szefowie dyplomacji obu krajów twierdzili niedawno, że doszli do porozumienia podczas spotkania na konferencji bezpieczeństwa w Warszawie, ale jak widać, jest do niego jeszcze daleko.
Tymczasem ambasador RP w Kijowie Jan Piekło w rozmowie z agencją Ukrinform był pytany o tę kwestię i odpowiedział, że Polska wspiera Ukrainę w drodze do NATO i UE i nie chce, by “kwestie dwustronne” wpływały na NATO. Piekło powiedział też, że widzi postęp w dialogu historycznym między Polską a Ukrainą mimo “radykalnych sił” i “prowokacji” w obu krajach. Przypomniał, że ostatnio Ukraina umożliwiła dostęp do tajnych dotąd archiwów w Odessie i Chmielnickim. – Dla polskich historyków to najlepsza, rzecz, bo już znajdujemy tam wstrząsające dokumenty – powiedział Piekło.
Strona ukraińska zwraca uwagę, że podobnie jak Orban wypowiedział się w ostatnich dniach prezydent Rosji Władimir Putin, który z kolei powiedział, że nie widzi możliwości porozumienia z obecną władzą Ukrainy w kwestii Donbasu.
Oprac. MaH, unian.net, ukrinform.net
fot. EPP, CC BY 2.0


