Po spotkaniu Trójstronnej Grupy Kontaktowej w Mińsku 1 października, podczas którego uzgodniono zakończenie działań wojennych w Donbasie według „formuły Steinmeiera”, „separatyści” na okupowanych przez Rosję terytoriach obwodów donieckiego i Ługańskiego wpadli w panikę.
Poinformowała o tym internetowym wydaniu gazeta „Fakty”, powołując się na anonimowe źródło w okupowanym Doniecku. Według mieszkańca Doniecka Wiktora Iwanowa [imię i nazwisko fikcyjne – red.], który przez wiele lat zajmował stanowiska w administracji w Doniecku, na korytarzach urzędów rządowych panuje panika.
Według niego, jedna z obecnych urzędniczek wprost powiedziała mu, że „władze” nie wiedzą, jak wyjaśnić ludziom, że wybory odbędą się zgodnie z ukraińskim prawem, a „merom” okupowanych miast surowo zabroniono zadawać szefowi „Donieckiej Republiki Ludowej” jakichkolwiek pytań na ten temat. „Puszylin [Denis Puszylin, przywódca Donieckiej Republiki Ludowej – red.] jest zdezorientowany i stara się niczego niepotrzebnego nie chlapnąć” – relacjonuje anonimowe źródło.
Opr. TB, https://fakty.ua/
fot. Wikipedia


