Radni Lwowskiej Rady Obwodowej chcą, by Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznały ministra z Kancelarii Prezydenta RP Adama Kwiatkowskiego za persona non grata na Ukrainie. Jak informuje na stronie internetowej Ukraińska Prawda, radni zarzucają polskiemu ministrowi, że oskarżył ukraińskich nacjonalistów o ludobójstwo.
Deputowani zamierzają też wystosować notę protestacyjną do prezydenta i rządu RP w związku z rzekomo “ukrainofobskim” wystąpienie ministra Kwiatkowskiego podczas uroczystości w Hucie Pieniackiej.
Jak informowaliśmy tu, minister Kwiatkowski oczytał tam list prezydenta Andrzeja Dudy, który nazwał wymordowanie Polaków przez SS-Galizien [faktycznie Galizisches SS Freiwilligen Regiment 4. – przyp. red.] “zbrodnią ludobójstwa”. To w związku z tymi słowami radni Lwowa chcą zakazać Kwiatkowskiemu wjazdu na Ukrainę.
Portal zaxid.net informuje, że projekt zainicjował Oleg Pankewycz, szef “Svabody”. ZA głosowało 56 rajców spośród 84 zasiadających w radzie. Gazeta donosi również, że tego samego dnia radni Lwowskiej rady Obwodowej uznali za persona non grata polskiego parlamentarzystę Roberta Winnickiego, za podeptanie czarno – czerwonej flagi podczas manifestacji przed ambasadą Ukrainy, która miała miejsce 19 marca w Warszawie.
Przypomnijmy, że 25 lutego w Hucie Pieniackiej, nieistniejącej dziś wsi w obwodzie lwowskim, odbyły się uroczystości upamiętniające 74. rocznicę tragedii jej polskich mieszkańców, wymordowanych przez Galizisches SS Freiwilligen Regiment 4.
W uroczystościach uczestniczyły rodziny zabitych, polscy mieszkańcy Ukrainy oraz przedstawiciele władz Polski, m.in. wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski, który odczytał list, wystosowany przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Uroczystości zostały zakłócone przez demonstrujących pod czerwono-czarnymi flagami neobanderowców z paramilitarnej organizacji „Sokół”, którzy skandowali „Bandera naszym bohaterem!”. Ukraińcy umieścili obok pomnika ofiar tragedii tablicę informacyjną w trzech językach. Wskazali na niej, że za zbrodnię odpowiadają „niemieccy naziści”, a we wsi działały „polskie bojówki, której członkowie dokonywali ataków na Ukraińców z okolicznych wsi”.
Według ustaleń śledczych IPN, 28 lutego 1944 r. pacyfikacji Huty Pieniackiej dokonali, ukraińscy policjanci Galizisches SS Freiwilligen Regiment 4., wraz z najprawdopodobniej okoliczną sotnią UPA/UNS Dmytra Karpenki, ps. „Jastrub” i oddziałem paramilitarnym składającym się z nacjonalistów ukraińskich, pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego.
Według Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Krakowie zginęło wówczas ok. 850 osób, a ocalało ok. 160. W Hucie Pieniackiej znajdowali się również Polacy, którzy uciekli z innych miejscowości w obawie przed morderstwami dokonywanymi przez ukraińskich nacjonalistów i wspierających ich chłopów.
Ukraińscy nacjonaliści zakłócili obchody rocznicy rzezi w Hucie Pieniackiej
Kresy24.pl/pravda.com.ua/ab
