Kolejny rosyjski żołnierz poddał się Ukraińcom. Obserwatorzy OBWE twierdzą, że “nie widzą w Donbasie rosyjskich wojsk”.
Obywatel Federacji Rosyjskiej Denis Sidorow ze stacjonującej w Gorłowce kompanii zwiadowczej 3 brygady zmechanizowanej FR, który poddał się siłom ATO 9 września, przekazał informacje o obecności na terytorium DNR i ŁNR kadrowych rosyjskich wojskowych oraz zwartych oddziałów rosyjskich sił zbrojnych .
To kolejny taki przypadek. Jak wynika z informacji przekazywanych przez rosyjskich żołnierzy oddających się w niewolę siłom ATO, na stanowiskach dowódczych w jednostkach zbrojnych separatystów są wyłącznie Rosjanie.
Tymczasem, jak oświadczył w piątek w Kijowie sekretarz generalny OBWE Lamberto Zannier, powołując się na informacje obserwatorów misji, rosyjskich wojsk w Donbasie nie ma.
“Widzimy obecność sprzętu wojskowego z zewnątrz czy dostawy paliwa, które skądś przyjechały. W regionie obecni są również zagraniczni wojskowi” – powiedział Zannier na konferencji prasowej. Tłumaczył, że zagraniczni wojskowi wprawdzie nie są mieszkańcami Ukrainy, co sami przyznają, jednak mówią, że znajdują się w Donbasie prywatnie, a warunki, w jakich pracują obserwatorzy specjalnej misji monitoringowej, są ciężkie, ponieważ obserwatorom ogranicza się swobodę ruchu.
Przypomnijmy: zadaniem misji OBWE na wschodzie Ukrainy jest obserwacja przestrzegania mińskich porozumień mających na celu stabilizację konfliktu w Donbasie. Porozumienia, które zakładały wycofanie ciężkiej broni z linii rozgraniczenia, nie są przestrzegane.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
