Ukraińska armia walczy jak walczy, ale postanowiła przynajmniej wyglądać i nazywać się nie po sowiecku. Tymczasem we Lwowie powołano w końcu pierwszą wspólną polsko – ukraińsko – litewską brygadę.
Ministerstwo Obrony w Kijowie zaprezentowało właśnie nowy wzór mundurów – galowych i polowych i pochwaliło się supernowoczesnymi noktowizorami, które właśnie trafiają na jej uzbrojenie.
Przy okazji armia poinformowała, że wprowadza dwa nowe stopnie wojskowe – generała brygady i chorążego, który zastąpi dotychczasowego młodszego lejtnanta. “Taka zmiana odpowiada ukraińskim tradycjom wojskowym i standardom NATO” – zapewnił prezydent Petro Poroszenko, który przyszedł na prezentację nowego wyposażenia.
Warto odnotować, że w nowe amerykańskie mundury przebrała się także niedawno ukraińska milicja, która od tej pory będzie policją.
Jednocześnie ukraińska Gwardia Narodowa zapowiedziała, że przystępuje do tworzenia własnych zmotoryzowanych sił specjalnych, które mają być znacznie lepiej wyszkolone nawet od dotychczasowego Specnazu. Mają być do niego przyjmowani tylko najlepsi i najsprawniejsi żołnierze, którzy sprawdzili się już na froncie. Tak wyglądają ćwiczenia tej formacji:
https://www.youtube.com/watch?v=z1VWkQ2jJ34
Przypomnijmy, że kilka dni temu ministrowie obrony Polski, Ukrainy i Litwy podpisały we Lwowie końcowe porozumienie o utworzeniu pod polskim dowództwem wspólnej “NATO-wskiej” brygady Litpolukrbrig.
Wejdzie do niej 2 tys. polskich żołnierzy i oficerów, 563 ukraińskich i 350 litewskich. Sztab będzie w Lublinie. Kontyngent ukraiński ma pochodzić z 80-ej Brygady Powietrzno-Desantowej ze Lwowa.
Ukraińskie władze od razu zapewniły jednak, że międzynarodowa brygada nie zostanie skierowana na wojnę w Donbasie, a jej głównym zadaniem – oprócz wspólnego szkolenia – będzie udział w operacjach pokojowych. Docelowo brygada ma być “grupą bojową UE” i wkrótce zostaną stworzone kolejne takie formacje.
Nic więc dziwnego, że już w 2014 r., kiedy podpisano tylko wstępne porozumienie ws. Litpolukrbrig-u, z Moskwy zaczęły docierać pierwsze gniewne pomruki w tej sprawie. W najbliższym czasie możemy się zapewne spodziewać kolejnych.
Kresy24.pl



