Na potrzeby tego klipu jego autorzy wysmarowali dzieci sadzą i zmusili do płaczu. Zdjęcie chłopczyka, które wykorzystano w nagraniu, jest rozpowszechniane w rosyjskim internecie również jako odrębny utwór z podpisem: „Dziecko Donbasu szuka mamy, która zginęła w bombardowaniu”.
Kiedy skończycie łkać po obejrzeniu klipu, zerknijcie na zamieszczoną pod nim fotkę. To ten sam chłopiec – czyściutki i zadowolony. Jedzie przyzwoitym autkiem z żywą mamusią. Na plan filmowy? Pod zdjęciem komentarze internautów. Na mamusi nie zostawiają suchej nitki. Najwyraźniej nie wszystkim w Rosji podoba się taka “twórczość”.
Kresy24.pl


