Co zrobić, żeby litewskich Polaków ostudzić w walce o ich prawa? Uniwersytet Wileński rozważy możliwość wprowadzenia wstępnego egzaminu z języka litewskiego.
Egzamin z języka litewskiego jest jedynym obowiązkowym egzaminem maturalnym na Litwie. Nie ma w ogóle egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie. Może się okazać, że jednak będą. Już zaczynają się dywagacje o wprowadzeniu, ale tylko jednego – egzaminu wstępnego z języka litewskiego.
Na posiedzeniu Komitetu Oświaty, Nauki i Kultury Antanas Smetona, dziekan Fakultetu Filologii Uniwersytetu Wileńskego, wywiódł, że skoro egzamin maturalny z języka litewskiego jest traktowany jako egzamin wstępny i są specjalności, gdzie jego wynik stanowi 60 proc. oceny wstępnej, a w państwie obowiązywać będą praktycznie dwa różne egzaminy maturalne, należy rozważyć możliwość wprowadzenia wstępnego egzaminu z języka litewskiego dla wszystkich kandydatów.
O co chodzi dziekanowi?
Zgodnie z ustawą oświatową, od tego roku egzamin maturalny z języka litewskiego miał być jednakowy dla wszystkich szkół – litewskich i mniejszości narodowych. Nie wyszło, bo nowe zapisy ustawy wywołały ostry sprzeciw litewskich Polaków. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zagroziła nawet wyjściem z rządowej koalicji, jeżeli nie zostaną wprowadzone inne kryteria przy ocenie egzaminu.
Rozporządzenie, które podpisał minister oświaty i nauki Dainius Pavalkisa takie ulgi zakłada. Maturzyści szkół nielitewskich będą pisali na egzaminie krótsze wypracowanie i będą mogli zrobić więcej błędów w ramach tej samej oceny niż maturzyści szkół litewskich. Będzie też możliwość korzystania podczas egzaminu ze słowników.
Próba ograniczenia dostępu Polakom na litewskie uczelnie, a tym właśnie byłby obowiązkowy egzamin wstępny z języka litewskiego, zdumiewa. Czy Litwa ma za dużo młodych, zdolnych, wykształconych obywateli? Czy może obawia się, że to zdolnych, wykształconych Polaków będzie na Litwie za dużo…
Kresy24.pl


Dodaj swój komentarz