Białoruskie władze wyciągnęły dziś na ulice chyba wszystko, co schodzi z fabrycznych linii produkcyjnych w kraju. I o ile rozumiemy, że demonstracja potencjału militarnego (czołgi, samochody pancerne, myśliwce i kolumny wojsk) mają odstraszyć czyhającego pod granicą wroga, to konia z rzędem temu, kto wyjaśni całe to tanie show z tańczącymi traktorami, konserwami i pralkami na mobilnych platformach. Sami zobaczcie.
Kresy24.pl/tut.by


