15 sierpnia na centralny plac Mariupola podjechała ciężarówka. Wysiadła z niej grupa mężczyzn. Zawiązali Leninowi sznur wokół szyi, drugi koniec przymocowali do samochodu, ciężarówka ruszyła, wódz spadł i rozpadł się na części.
Po tym, jak spadł i się rozsypał, przyjechała milicja, która zadokumentowała fakt rozpadu. Następnie pracownicy służb komunalnych wywieźli resztki na obrzeża miasta.
Beznamiętnie zdemontowany mariupolski Lenin był największy (ośmiometrowy). W Mariupolu mają robotę – zostały jeszcze cztery mniejsze.
Kresy24.pl
