Pytani o impeachment swojego prezydenta w związku z aferą Panama Papers, Rosjanie mówią: Nie słyszałem… Nic o tym nie wiem… To wrzutki bulwarowej prasy… Wrogie nam siły kopią dołki pod Rosją i Putinem… Nie wierzę, że to faktycznie miało miejsce…
Na zagranicznych kontach Władimira Putina w rajach podatkowych jest ponad 2 miliardy dolarów. Wyprowadzili je z kraju bliscy znajomi prezydenta Rosji za pośrednictwem fikcyjnych firm. Ujawniły to dokumenty zgromadzone w ramach śledztwa przez dziennikarzy 108 redakcji na świecie. Afera Panama Papers na Rosjanach wrażenia jednak – póki co – nie zrobiła.
Putina szanuję, faktów nie widziałem… Jeśli informacje się potwierdzą, impeachment byłby słusznym politycznie rozwiązaniem, ale informację trzeba dokładnie sprawdzić i potwierdzić…Teraz nie jest dobry czas żeby zmieniać prezydenta… – tak reaguje na sensacyjne doniesienia czołowych światowych mediów rosyjska ulica. I tyko nieliczni uważają, że kradzież państwowych pieniędzy, które znalazły się na prywatnych kontach to poważna sprawa i że impeachment jest w tej sytuacji koniecznością. Jednak nawet ci nie wierzą, że jest w realiach dzisiejszej Rosji możliwy, skoro w Dumie zasiadają deputowani działający w służbie Putina, a nie narodu.
Świat już nigdy nie będzie taki, jak wcześniej – anonsowały media odsłaniając kulisy afery Panama Papers (czytaj o tym tu). W Rosji raczej nic się z tego powodu nie zmieni?
Kresy24.pl

