20 rosyjskich czołgów nadciąga od strony Jasinowatej, a 15 z Makiejewki – podaje ukraińskie dowództwo. Wszystko wskazuje, że po pierwszym nieudanym szturmie na miasto Rosjanie przechodzą do kolejnego ataku.
Awdiejewka jest nieustannie ostrzeliwana z ciężkiej artylerii i moździerzy kalibru 120 mm. Słychać także serie z broni maszynowej. Ukraińskie dowództwo zamknęło wjazdy do miasta od strony Ukrainy.
Przypomnijmy, że rozpoczęty w poniedziałek poprzedni rosyjski szturm na południowo-wschodnie przemysłowe przedmieście Awdiejewki zakończył się klęską. Zginęło 9 rosyjskich żołnierzy, a 13 zostało rannych. Teraz najwyraźniej do boju wchodzi broń pancerna.
Na ulicach nadal widać jednak sporo cywilów, którzy specjalnie się nie kryją. Jedni nie chcą wierzyć, że po dość długim okresie względnego spokoju wojna może rozgorzeć na nowo. Inni przywykli już do ostrzałów na początku wojny.
“Już się nie boją bo przyzwyczaili się. Ale wczoraj pociski ostro waliły w centrum Starej Awdiejewki. To chyba czołgowe” – mówi jakiś mężczyzna. “Znowu mamy wojnę w Awdiejewce. Wszystko drży, ściany drżą, ale Bóg się na razie nad nami lituje” – mówi z nadzieją mieszkanka Swietłana Pietrowna.
“Taki nam prezent na 8 marca zrobili” – żartuje Walentina Fiodorowna ze Starej Awdiejewki pokazując dziennikarzom przestrzeloną na wylot bieliźniarkę. Dowództwo garnizonu wojskowego miasta potwierdza, że strzelają rosyjskie czołgi i ciężkie moździerze. Prowadząca na przedmieścia ulica Łomonosowa jest podziurawiona lejami po wybuchach. W oknach widać dziury po kulach.
Tymczasem wszystkim ukraińskim urzędnikom z Obwodu Donieckiego wydano od środy zakaz przejeżdżania na terytorium kontrolowane przez separatystów. Powodem jest zagrożenie werbunkiem przez służby DNR – wyjaśnia szef ukraińskiej administracji obwodu Paweł Żebrinski. Przyznaje, że w ręce separatystów trafiła lista wszystkich pracowników administracji.
Kresy24.pl



