Po tym, jak nie poradziła sobie ze skalą przedsięwzięcia spółka Arkadija Rotenberga (przyjaciela Putina), most na Krym ma wybudować przedsiębiorstwo wywodzące się jeszcze z czasów sowieckich.
Pod koniec marca Arkadj Rotenberg, który lądowej przeprawy przez Cieśninę Kerczeńską wybudować nie mógł, bo o budowaniu mostów nie ma pojęcia, zaangażował do prac nad realizacją projektu istniejący od lat 30. ub. wieku “Mostotrest”.
Przeprawy przez Cieśnę Kerczeńską jeszcze długo nie będzie (o powodach czytaj pod wideo). Jako produkt zastępczy na razie powstała o niej pieśń.
Stosownie do okoliczności “Hymn budowniczych mostu kerczeńskiego” opiewa nie tylko most, ale i tych, którzy go realizują. Pean na cześć heroicznych projektantów, inżynierow i robotników napisał jeden z nich:
https://www.youtube.com/watch?v=EjcJZYhwDrU
Dno Cieśniny Kerczeńskiej pokryte jest 50-metrową warstwą mułu. W założeniu każda z 595 podpór będzie się opierać na wbitych w dno metalowych rurach długich na 70-80 metrów. Rury muszą być zespawane na miejscu – żadna rosyjska fabryka nie byłaby w stanie wyprodukować ich w całości, a co więcej nie byłoby możliwości przetransportowania takich długich rur na budowę. Dodatkowym problemem są urządzenia służące do wbijania rur w dno, ponieważ rosyjskie fabryki ich nie produkują, w Rosji jest ich mało, a z powodu sankcji pozyskanie większej liczby jest niemożliwe.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy4.pl


