
Fot:Michael Parulava/Unsplash.com
Moskwa oczekuje, że Białorusini nie poddadzą się „prowokacyjnym wezwaniom” opozycji, która zachęca do bojkotu referendum, oświadczył wiceminister spraw zagranicznych Rosji Andriej Rudenko, w wywiadzie dla agencji TASS.
Chodzi o zapowiedziane przez Łukaszenkę referendum konstytucyjne, które de facto wzmocni władzę białoruskiego dyktatora.
Minister Rudenko zauważa, że Rosja jest przeciwna „ingerencji Zachodu w wewnętrzne sprawy Białorusi i narzucaniu jakiejś międzynarodowej mediacji”.
Przedstawiciel rosyjskiego MSZ nazwał białoruską opozycję demokratyczną „oszustami”.
„Jesteśmy przekonani, że tylko naród białoruski i jego prawowici przedstawiciele, a nie samozwańczy „liderzy sił demokratycznych” i ich zachodni kuratorzy, mają prawo decydować o losach swojego kraju” – powiedział.
Rudenko wypowiedział się też na temat zbliżającego się referendum:
„Mamy nadzieję, że obywatele Białorusi wykorzystają tę okazję do demokratycznego wyrażenia woli i nie ulegną prowokacyjnym wezwaniom emigrantów politycznych do bojkotu referendum, do „zepsucia kart do głosowania”. Rosja zaakceptuje każdy wynik referendum, uznając suwerenne prawo narodu białoruskiego do samodzielnego, bez nacisków z zewnątrz, określania drogi rozwoju swojego kraju. Liczymy na to, że głównym rezultatem reformy konstytucyjnej będzie ostateczna stabilizacja wewnętrznej sytuacji politycznej w sojuszniczej republice, wzmocnienie jej państwowości i wzrost dobrobytu bratniego narodu” – powiedział rosyjski urzędnik.
Referendum w sprawie nowelizacji białoruskiej konstytucji zaplanowano na luty 2022.
oprac. ba za nashaniva

