Lokalna prasa z Witebska donosi o powtarzających się przypadkach rozdawania rosyjskich flag na ulicach miasta. Osoby, które je roznoszą – najczęściej młodzi ludzie, próbują udawać, że są głuchoniemi.
6 kwietnia na placu obok dworca kolejowego w Witebsku grupa młodych ludzi rozdawała wśród miejscowych kierowców rosyjskie flagi państwowe. Niektórzy kierowcy, chcąc otrzymać flagę sąsiedniego państwa, sami przywoływali „wolontariuszy”, żeby podeszli do nich. Na Przydworcowym placu korespondent „Ludowych wiadomości Witebska” zauważył nawet kilka miejscowych taksówek z rosyjskimi flagami w szoferkach.
Tajemniczy roznosiciel, stwierdzając że jest obserwowany, postanowił dowiedzieć się dlaczego znalazł się w centrum uwagi. Zapytany wprost, dlaczego rozdaje rosyjskie flagi białoruskim kierowcom, dwumetrowy mężczyzna pokazał ruchem ręki, że jest głuchoniemy, a potem wskazującym palcem wykonal symboliczny gest, dając do zrozumienia dziennikarzowi, że jest … głupi, po czym zwinął nie rozdane flagi i udał się w stronę dworca, gdzie czekali na niego koledzy. Wymieniwszy się gestami udającymi język migowy (widzieli, że są obserwowani), młodzi ludzie pożegnali się, po czym jeden z nich odszedł w stronę ulicy Kirowa, a dwaj pozostali na dworzec, obok postoju taxi. Ich rozmowę słyszeli miejscowi taksówkarze, znaleźli się też inni świadkowie, potwierdzający, że słyszeli jak “głuchoniemi” przemówili. Kilka metrów dalej stał samochów milicji drogowej.
To nie pierwszy przypadek, kiedy w Witebsku mają miejsce podobne przypadki. W marcu zdjęcia z dwóch akcji rozdwania rosyjskich flag witebskim kierowcom, zrobił i wrzucił na swój profil na Facebooku działacz społeczny Paweł Lewinow. Również wtedy rozdający flagi, symulowali upośledzenie słuchu.
Jak pisze portal charter97.org, akcje rozpowszechniania rosyjskiej symboliki odbywają się również w innych miastach na wschodzie Białorusi.Kresy24.pl/charter97.org
