
Andrij Sadowyj, mer Lwowa. Fot: Printscreen/wp.pl
– Kaczyński wie, co to Rosja. Pamiętamy, co było pod Smoleńskiem, a świat nie zareagował na to adekwatnie – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską mer Lwowa Andrij Sadowy.
Mer Lwowa został poproszony o komentarz do słów prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego, który w „Sygnałach dnia” PR1 oświadczył, że „Jeśli zostanie zrealizowany plan upokarząjącej klęski Ukrainy, to będzie to klęska Zachodu. Klęska, przy której ucieczka z Afganistanu będzie drobną sprawą. Pamiętajmy, że jest to walka między Rosją a Zachodem”.
Sadowy zauważył, że Kaczyński doskonale wie, czym jest Rosja. Nawiązał do katastrofy smoleńskiej i stwierdził, że wszyscy pamiętają, co tam się wydarzyło i jaka była reakcja Zachodu.
W jego opinii świat nie zareagował tak jak powinien. Jak powiedział Sadowy, zarówno za zestrzelenie samolotu Malaysia Airlines lecącego do Holandii Rosjanie nie ponieśli również żadnej kary.
– I kto został ukarany? Jaka jest odpowiedzialność Rosji za to? Zero! – podsumował.
Andrij Sadowy dopytywany, czy jego zdaniem za jedną i drugą tragediami stali bezpośrednio Rosjanie i Władimir Putin odpowiedział;
– Na 100 procent! Jestem przekonany na 100 %, bo oni (Rosjanie) lubią robić takie symboliczne rzeczy jak podczas wystąpienia w Warszawie Bidena, gdy zaatakowali Lwów. Pokazali, że mają własne interesy. To są mordercy! (…) Oni muszą dostać w łeb, dopiero to odczują. Pan Kaczyński mówi prawdę…
oprac. ba za wp.pl


