x
Wczoraj, w czwartek, z terenu Lwowa zaczęto wywozić tzw. twarde śmieci komunalne, zalegające miasto od kilku dni.
Doniesienia ze stolicy dawnego województwa ruskiego nie napawały ostatnio optymizmem: miasto miało dosłownie tonąć w śmieciach.
Na zdjęciach widać było wielometrowe “łańcuszki” plastikowych worków, obstawione placyki przed osiedlowymi śmietnikami, hałdy butelek…
Jaka tego przyczyna? Prozaiczna. Obsługujące Lwów wysypisko zostało zapełnione “po grdykę”. Miejsce swoją drogą feralne: latem zeszłego roku wybuchł tam pożar, zabijając kilka osób.
Z apelem o pomoc w rozładowaniu śmieci mer miasta – Andrij Sadowy (nb. szef partii politycznej Samopomoc) zwrócił się do miast partnerskich, m.in. do Lublina. Nie pomogło.
Wczoraj jednak nastąpił przełom. Na terenie obwodu lwowskiego zorganizowano pięć punktów, które mają odbierać nieczystości z galicyjskiej stolicy.
Wywózka już się zaczęła – nad przebiegiem operacji czuwa Lwiwska Obłastna Derżawna Administracija – czyli, mówiąc po naszemu – urząd wojewódzki.
Kresy24.pl



