
Aleksander Łukaszenka na konferencji prasowej 16 lutego 2023. Fot: printscreen/ belta.by
Aleksander Łukaszenka oświadczył 16 lutego, podczas rozmowy z zagranicznymi dziennikarzami, że jest gotów przyjąć prezydenta USA Joe Bidena na Białorusi w celu „poważnej rozmowy”.
Poprosił zagranicznych dziennikarzy, że gdy gdy Biden będzie z wizytą w Polsce, by „poinformowali go tam swoimi kanałami”, że Łukaszenka jest gotowy do przedyskutowania z nim „rozwiązania problemu”, pisze BelTA.
– I nawet Putin podleci do Mińska i spotkamy się tu we trójkę: dwóch „agresorów” i „miłującego pokój” prezydenta. A dlaczego nie? Żeby zakończyć wojnę. Teraz, jeśli chce zakończyć wojnę (tu z Polski blisko, wyślę samolot – jakby co, boeinga) to przyjmiemy go – pajacował dyktator. – Mamy masę międzynarodowych lotnisk. Jego samolot numer jeden wyląduje tutaj. Kiedyś Clinton leciał podobnym samolotem. I tutaj, w waszej obecności, we trójkę (gwarantuję, że przyjedzie tu Władimir Władimirowicz Putin) usiądziemy i rozwiążemy cały problem” – powiedział Łukaszenka.
W następnym zdaniu wyraził przekonanie, że Biden odmówi przyjazdu do Mińska. „Zostanie w Polsce, bo Polska jest hieną Europy, a dziś przede wszystkim odgrywa najbardziej aktywną rolę w eskalacji wojny na Ukrainie. Krzyczy najwięcej, bardziej niż Amerykanie. Zapraszam zatem was i wwojego prezydenta do Mińska. Zapewniamy pełne bezpieczeństwo i komfort. A co najważniejsze, odleci stąd zadowolony” – dodał Łukaszenka.
„Gwarantuję, że wywrę wpływ na prezydenta Putina, on podleci do Mińska, żebyśmy we trójkę usiedli i zastanowili się, co można zrobić. A może, jeśli Biden chce, Zełenski przyleci tutaj. Nie przez Warszawę – ale tuż za granicą. Rosjanie i ja zapewnimy mu bezproblemowy lot na Białoruś. 40 minut – i jest tutaj. Z Kijowa do Mińska – dodał.
Przypomnijmy, że amerykański prezydent ma przybyć do Polski w dniach 20-22 lutego. Media pisały, że tam Biden może ogłosić nową pomoc dla armii ukraińskiej.
Pojawiły się też informacje, że Biden spotka się z Zełenskim w Polsce, ale ukraiński prezydent zaprzeczył, mówiąc, że nie otrzymał zaproszenia. Biały Dom poinformował dziś, że wizyta prezydenta w Europie ograniczy się do wizyty w Polsce.

