
fot: president.gov.by
Choć kwestia rozmieszczenia rosyjskich baz na Białorusi nigdy nie była omawiana na szczeblu prezydenckim, to w razie zagrożenia dla Państwa Związkowego Rosji i Białorusi Łukaszenka nie zawaha się ściągnąć na Białoruś rosyjskiej armii. Taką deklarację złożył 30 lipca Aleksander Łukaszenka na spotkaniu z urzędnikami samorządowymi, informuje agencja BiełTA.
Aleksander Łukaszenka przyznał, że z rozbawieniem obserwuje niepokój Zachodu przed majacymi się odbyć we wrześniu rosyjsko – białoruskimi manerwami wojskowymi „Zapad 2021”.
Przy okazji dyktator powrócił do tematu rosyjskich baz na Białorusi twierdząc, że tej kwestii niegdy nie poruszał z Władimirem Putinem;
„Przede wszystkim dlatego, że nie ma takiej potrzeby przy nowoczesnym uzbrojeniu. Jeśli jednak dla bezpieczeństwa Państwa Związkowego, które budujemy, dla bezpieczeństwa Białorusi i Rosji konieczne będzie rozmieszczenie tutaj wszystkich sił wojskowych z wszelkimi rodzajami broni – zostaną one rozmieszczone natychmiast. Ale na razie nie ma takiej potrzeby i nigdy tego nie omawiano na szczeblu prezydentów. Sami jesteśmy w stanie „postawić pod broń 500 tys. żołnierzy, nie licząc terytorialsów. A jeśli to nie wystarczy, do akcji wkroczą Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej”.
Łukaszenka ma nadzieję, że do tego nie dojdzie, „ale jeśli trzeba, nie będziemy się namyślać” – powiedział 30 lipca Aleksander Łukaszenka.
oprac. ba za belta.by


