Aleksander Łukaszenka złożył 16 czerwca gospodarską wizytę w Grodnie, gdzie podczas spotkania z mieszkańcami i “aktywem robotniczym” zachwalał osiągnięcia Grodzieńszczyzny i podkreślał, jak wspaniale rozwinęła się za czasów jego 25-letnich rządów.
„Dostatek i dobrobyt można osiągnąć jedynie poprzez uczciwą i żmudną pracę” – powiedział Aleksander Łukaszenka na spotkaniu z aktywami regionu grodzieńskiego, jego słowa cytuje portal sb.by. Według Łukaszenki dumą regionu jest rolnictwo:
– Region zdecydowanie zajmuje pierwsze miejsce w republice pod względem tempa produkcji rolnej i plonu ziarna. A w przemyśle, gdzie pomimo trudnej sytuacji z koronawirusem praktycznie możliwe było utrzymanie wolumenu na poziomie z ubiegłego roku. Ale nie zawsze tak było. Był czas, kiedy po rozpadzie ZSRR połowa waszych ludzi jeździła z tobolami do Polski, pamiętamy to, a druga – otrzymywała żebraczą pensję w zrujnowanych przedsiębiorstwach. Na szczęście podjęliśmy niezbędne kroki. I dzisiaj razem możemy być dumni z osiągnięć naszego grodzieńskiego regionu.
Prezydent przytoczył statystyki, z których wynika, że w ciągu 25 lat produkcja przemysłowa wzrosła ponad czterokrotnie, eksport towarów – prawie pięciokrotnie.
– Tylko w ostatnich 2 pięcioletnich okresach średnia płaca w regionie prawie się podwoiła. Jednocześnie, jak mi wiadomo, od 1 czerwca nie było zadłużenia z tytułu wypłat pensji, mówił Łukaszenka.
Według danych białoruskiego urzędu statystycznego, średnia płaca brutto na Grodzieńszczyźnie wyniosła w kwietniu 1020 rubli (rownowartość 374 euro).
W Polsce w pierwszym kwartale br. wyniosła ona 5 331 złotych (równowartość 1200 euro), a minimalna wynosi 2600 złotych (585 euro).
oprac. ba


