Podczas wystąpienia do robotników w obwodzie dzierżyńskim Aleksander Łukaszenka powiedział, że protesty nie powinny ich martwić i oskarżył USA o kierowanie nimi, jak można zrozumieć z kontekstu, z Polski.
Łukaszenka powiedział, że w tym samym czasie gdy USA “planują i kierują” protestami, to “Europejczycy podrygują”. Twierdzi, że w tym celu powstało pod Warszawą “specjalne centrum”.
Minister obrony Białorusi: “Musimy walczyć z bronią, dla kraju”
Portal Tut.by i Biełsat podają, że na spotkanie nie wpuszczono wielu pracowników kombinatu rolniczego, którzy mieli białe wstążki.
– Poprosiłem Rosjan: dajcie nam dwie-trzy grupy dziennikarzy na wszelki wypadek – powiedział dzisiaj również Łukaszenka.
– My Rosjanom w ogóle nie płacimy. Słuchajcie, czy ja nie znajdę w Rosji przyjaciół, którzy wesprą te sześć czy dziewięć osób – dodał.
Oświadczył, że pomysł sprowadzenia dziennikarzy z Rosji pojawił się, gdy niektórzy pracownicy telewizji „wyskoczyli na ulicę i zaczęli mityngować”. – Dobrze, sytuacja się ustabilizowała. Kto chce, ten pracuje. Kto nie chce – nie. A Rosjan nawet zapraszałem – dajcie mi jedną grupę do poolu prezydenckiego, żeby widzieli, jak oni pracują. Znam tych ludzi, telewizja jest dobra.
Zbuntowanych pracowników białoruskiej telewizji państwowej zastąpiono pracownikami z Rosji (WIDEO)
W niezależnych mediach białoruskich pojawiają się coraz częściej informacje o zwolnieniach bądź zatrzymaniach członków komitetów strajkowych i innych robotników z zakładów w kraju, którzy przystąpili do strajków.
Obecnie w wielu miastach i miasteczkach Białorusi trwają akcje solidarności ze strajkującymi, a także przeciwko sfałszowaniu wyborów, milicyjnej przemocy i za uwolnieniem więźniów politycznych. Liczne zdjęcia można zobaczyć tutaj.
Oprac. MaH, tvrain.ru, charter97.org, wpolityce.pl
fot. Wikimedia Commons, CC
Nie przegap w tym temacie:
USA wprowadza sankcje na Mińsk za represje wobec dziennikarzy i obrońców praw człowieka na Białorusi
