„Widzimy poważne ruchy wojsk NATO na terytorium Polski i Litwy w bezpośrednim sąsiedztwie naszych granic” – oświadczył w sobotę Aleksander Łukaszenka.
Aleksander Łukaszenka przybył do Grodna do dowództwa 6. Brygady Zmechanizowanej w Grodnie, gdzie odbył naradę z kierownictwem bloku siłowego. Wcześniej wizytował poligon Gożski na Grodzieńszczyźnie, gdzie obserwował manewry wojskowe, – dowiedziała się Biełta.
Łukaszenka stwierdził z ubolewaniem, że zamiast zajmować się gospodarką i żywotnymi sprawami kraju, musi koncentrować uwagę na kwestiach stabilizacji sytuacji.
-Nie powiedziałbym nawet, że w kraju (ale ogólnie). Przede wszystkim to Mińsk. Nie chcę tu nawet wskazywać Grodna z dzisiejszego punktu widzenia. Jednak najbardziej martwi mnie to, że do tej wewnętrznej sytuacji dodano czynnik zewnętrzny. Widzimy poważny ruch wojsk NATO w bezpośrednim sąsiedztwie naszych granic na terenie Polski i Litwy – powiedział Łukaszenka.
Dodał, że „pierwszy raz od ćwierć wieku musiał podjąć najbardziej poważną decyzję ogłaszając pełną gotowość bojową w głównych jednostkach Sił Zbrojnych i przerzucając je na zachód”. Przed podjęciem decyzji ws. “sytuacji wewnętrznej w Grodnie” poprosił o zameldowanie “jaka jest tam sytuacja i prognoza jej rozwoju”.
oprac. ba na podst. belta.by

