Trump inspiruje! Oto do rzędu państw, które chcą się odgrodzić przynajmniej od części świata, przyłączyła się Litwa. Tamtejsze władze chcą postawić płot na granicy z Białorusią i Rosją.
Powodem problemy z przemytnikami, którzy podobnie, jak pustynne plemiona nie respektują wyrysowanych w gabinetach władzy linii podziałów politycznych. Są jednak od tamtych o wiele groźniejsi dla bezpieczeństwa państwa.
Realizator projektu, firma Gintreja zapowiada, że jeśli podwykonawcy wywiążą się ze swoich zobowiązań, to budowa płoty na granicy Litwy z Kaliningradem zacznie się w poniedziałek 5 czerwca i potrwa do 20 grudnia. Ogrodzenie ma stanąć w miejscach, gdzie limes biegnie lądem – w sumie na odcinku 44,6 kilometra.
Przypomnijmy, że granica między tymi politycznymi podmiotami składa się z dwóch zasadniczo różnych elementów: odcinka równoleżnikowego, wytyczonego na Niemnie i południkowego, który nie jest oparty o żadną naturalną przeszkodę. Ogrodzony ma zostać właśnie ten drugi. Płot ma rosnąć od Jurborka na północy w kierunku trójstyku granic Polski, Litwy i Rosji.
Łączny koszt tej inwestycji wynosi ponad 1,3 miliona euro.
Dodatkowo, do 2020 ma powstać ogrodzenie z Białorusią o długości ok. 100 kilometrów.
Kresy24.pl


