
Granica litewska. Fot: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych RL
Litwini obawiają się, że Łukaszenka może ponownie wykorzystać nielegalną migrację podczas szczytu NATO, zaplanowanego w dniach 11-12 lipca 2023 w Wilnie.
Władze Litwy spodziewają się, że reżim Łukaszenki może ponownie wykorzystać nielegalnych migrantów podczas lipcowego szczytu NATO w Wilnie do destabilizacji sytuacji, powiedział szef Państwowej Straży Granicznej Rustamas Liubajevas, pisze Delfi.
„Utrzymujemy stały kontakt ze służbami wywiadu i kontrwywiadu, oceniamy sytuację na granicy państwowej. Na razie nie chciałbym wymieniać żadnego konkretnego ryzyka. Ryzykiem, za które ponosimy odpowiedzialność, może być wykorzystanie nielegalnej migracji w celu destabilizacji sytuacji podczas imprezy” – powiedział Lubajevas na konferencji prasowej zorganizowanej w środę przez MSW.
Zdaniem szefa litewskiej straży granicznej, mimo że napływ nielegalnych migrantów na litewską granicę jak na razie się zmniejszył, białoruski reżim może jeszcze próbować wznowić nielegalną migrację podczas szczytu NATO.
„Istnieje możliwość, że reżim Łukaszenki i jego pomocnicy spróbują użyć tego narzędzia przeciwko nam, organizując przepychanie nielegalnych migrantów na nasze terytorium przed wydarzeniem lub w jego trakcie” – zauważył Rustamas Liubajevas.
Zapewnia jednak, że sytuacja na granicy jest pod stałym nadzorem i kontrolą. „Sytuacja na granicy państwowej jest stale monitorowana, monitorowana jest również sytuacja w państwach sąsiednich. Mówimy nie tylko o Republice Białorusi, ale także o Federacji Rosyjskiej i nasze departamenty prowadzą ten monitoring” – podkreślił.
Szczyt NATO odbędzie się w Wilnie w dniach 11-12 lipca po raz pierwszy w historii. Litwy
ba/delfi.lt



