Rosyjscy policjanci nałożyli Leninowi w Czelabińsku na głowę czarną torbę na śmieci. Żeby się dobrze trzymała i nie zwiał jej wiatr, przywiązali do szyi Uljanowa sznurem, a nad nosem – poprzez oczy, dookoła całego czerepu, zakleili taśmą.
Obrazoburczy wyczyn stróżów prawa zdumiał mieszkańców. Zaintrygowani spytali we władzach miejskich Czelabińska o przyczynę zniewagi. Usłyszeli, że popiersie jest przygotowane do remontu – żeby piękniej wyglądało na uroczystości 9 maja.
Urzędową wersję miały potwierdzać zabezpieczenia odgradzające pomnik i kręcący się dookoła „mierniczy” oraz inni „specjaliści”.
Prawda okazała się ciekawsza. Z 5 na 6 kwietnia głowa Uljanowa na dalekim Uralu zakwitła w nocy kolorami. Nie były to jednak barwy proletariackiej rewolucji, a… niebiesko-żółtej flagi Ukrainy. Z dwojga złego ideowo lepszym rozwiązaniem okazał się worek na śmieci.
Kresy24.pl/chelabinsk.ru


